
Malowanie dachów Jarosław
Jarosław to najdalszy kierunek naszych wyjazdów na wschód. Dojeżdżamy tu przy większych zleceniach, na domy i obiekty użytkowe.
Co zastajemy na tutejszych dachach
Jarosław ma sporo starej zabudowy z dachami krytymi blachą jeszcze w poprzednim wieku, w tym rąbkiem stojącym, który wymaga uważniejszej roboty przy zakładach i kominach. Natrysk trzeba tam uzupełniać ręcznie, inaczej farba nie wchodzi w załamania.
Przy dystansie ponad sześćdziesięciu kilometrów rozmawiamy o konkretnych zleceniach: dachu domu, kilku budynkach na jednym podwórku albo obiekcie użytkowym. Przy pojedynczej wiacie sam dojazd zjada sens roboty i mówimy o tym od razu, zamiast marnować czyjś czas.
Sposób pracy jest identyczny jak dziesięć kilometrów od naszej bazy: mycie ciśnieniowe, czyszczenie rdzy do metalu, podkład antykorozyjny, dwie warstwy natryskiem. Odległość zmienia tylko logistykę, nie standard.
Dojazd i obszar
Baza w Jeżowem, do Jarosławia około 65 km od Jeżowego. Oględziny i wycena są bezpłatne.
Przy okazji obsługujemy
Kacper Szewczyk, AKS-POL
Tak wygląda robota w Jarosławiu
Kolejność jest zawsze taka sama, niezależnie od tego, czy malujemy dach domu, warsztatu czy hali. Skróty kończą się poprawkami po roku, więc ich nie robimy.
Malowanie dachów z blachy
Główna robota, którą wykonujemy. Blacha trapezowa, rąbek stojący, blachodachówka i stara blacha falista. Malujemy natryskiem agregatem, więc farba wchodzi równo w każdy przetłoczenie i nie zostawia smug po wałku.
Mycie i przygotowanie dachu
Dach idzie najpierw pod myjkę ciśnieniową. Schodzi mech, glony, kurz i łuszcząca się stara powłoka. Dopiero czysta i sucha blacha nadaje się pod farbę, inaczej nowa warstwa odchodzi razem ze starą.
Gruntowanie i zabezpieczenie
Miejsca z rdzą czyścimy i kładziemy podkład antykorozyjny. Farba nawierzchniowa idzie dopiero na przygotowane podłoże, bo zamalowana rdza i tak wyjdzie po jednym sezonie.
Kominy, obróbki i rynny
Przy okazji dachu odświeżamy kominy, obróbki blacharskie, wiatrownice i rynny. To te elementy najbardziej rzucają się w oczy z podwórka, a odpuszczone potrafią zepsuć efekt całej pracy.
Od czego zależy cena w Jarosławiu
Nie podajemy stawek z sufitu przez telefon, bo każdy dach jest inny. Przyjeżdżamy, oglądamy i mówimy konkretną kwotę. Za samą wycenę nie bierzemy pieniędzy.
- Powierzchnia dachu i jego kąt nachylenia
- Rodzaj blachy: trapez, rąbek, blachodachówka czy stara fala
- Stan starej powłoki i ilość rdzy do usunięcia
- Liczba kominów, obróbek i miejsc, gdzie trzeba pracować ręcznie
- Dostęp do dachu i miejsce na sprzęt wokół budynku
Dachy, które już mamy za sobą
Zdjęcia z naszych robót, bez upiększania. Zobaczysz na nich zarówno gotowe dachy, jak i stan przed malowaniem, bo z tego najlepiej widać, co da się jeszcze uratować.

Dom jednorodzinny z odnowionym brązowym dachem po malowaniu natryskowym

Kościół z gotowym, czerwonym dachem blaszanym po renowacji

Rąbek stojący pomalowany na ceglastą czerwień razem z kominem

Dom z dachem w kolorze wiśniowym po zakończonym malowaniu

Zbliżenie na blachę w trakcie nakładania drugiej warstwy farby

Połowa dachu świeżo pomalowana, druga po umyciu ze zdartą starą powłoką

Zadzwoń i opowiedz, co masz na dachu
Wystarczy, że powiesz jaka to blacha, mniej więcej ile metrów i od jak dawna nie była malowana. Wycena jest za darmo, a jak wyślesz zdjęcia, powiemy więcej już przez telefon.
To, o co pytają najczęściej
Tak, dach domu to wystarczające zlecenie na taki dojazd. Umawiamy konkretny dzień oględzin i podajemy cenę po obejrzeniu połaci.
Głównie ilością pracy ręcznej. Natrysk nie wchodzi dobrze w zakłady i załamania, więc te miejsca dopracowujemy osobno. Efekt jest wtedy równy na całej połaci.
Jeśli blacha trzyma się kupy i nie ma dziur na wylot, malowanie jest kilka razy tańsze od wymiany pokrycia. Problem zaczyna się przy blasze przerdzewiałej na przestrzał, bo tam farba niczego nie naprawi. Dlatego zawsze najpierw oglądamy dach i mówimy wprost, co widzimy.
Cena zależy od metrażu, stanu blachy, kąta nachylenia i tego, ile roboty jest przy rdzy. Nie podajemy stawek z sufitu przez telefon. Przyjeżdżamy, oglądamy i podajemy konkretną kwotę, a wycena nic nie kosztuje.
Typowy dach domu jednorodzinnego to zwykle kilka dni roboty razem z myciem i schnięciem. Większe obiekty, hale czy kościoły trwają dłużej. Termin ustalamy przy wycenie i mówimy, jeśli pogoda go przesunie.
Malujemy tylko na suchą blachę. Deszcz, mgła i mokry poranek zatrzymują pracę, bo farba położona na wilgoć schodzi płatami po pierwszej zimie. Wolimy przesunąć robotę o dzień niż poprawiać ją za rok.
Używamy farb przeznaczonych do blachy dachowej razem z podkładem antykorozyjnym. Kolor dobiera klient, najczęściej z palety zbliżonej do oryginalnego pokrycia. Nazwę konkretnego produktu podajemy przy wycenie, żeby wiadomo było, co idzie na dach.
Najczęściej pracujemy w okolicy Jeżowego, Niska, Rudnika nad Sanem i Stalowej Woli. Przy większym zleceniu dojedziemy dalej po Podkarpaciu. Zadzwoń i podaj miejscowość, powiemy od razu czy się umawiamy.
Malujemy dachy także w sąsiednich miejscowościach
Jeśli mieszkasz kawałek dalej, sprawdź najbliższą okolicę. Zakres prac i sposób wyceny są wszędzie takie same.